|
zamek Sforzów
12.07.2025
Ponieważ w górach pogoda dopisała i nie wykorzystaliśmy zapasowego dnia, miałem dzień wolnego przed lotem z Bergamo do Warszawy. W drodze powrotnej z Chamonix zanocowaliśmy więc z Mateuszem w Monzie i rano on ruszył dalej na wschód, a ja udałem się zwiedzać Mediolan - miałem cały dzień, autobus na lotnisko w Bergamo kupiłem sobie na bodaj nieco po 18:00. Dużą - dosłownie i w przenośni - rzeczą do zobaczenia w Mediolanie jest zamek Sforzów. Co prawda okres ich świetności nie trwał bardzo długo - jakoś pod koniec XVI w. wjechali tu Francuzi i mniej lub bardziej formalnie zostali aż do połowy XIX w. (swoją drogą, Napoleonów, i Bonapartego i, nieco skromniej, III, bardzo tu uhonorowali) - ale zostawili po sobie naprawdę dużo. Wielki zamek jest siedzibą kilku, jeśli nie kilkunastu, różnych muzeów, dostępnych na jednym bilecie za symboliczną opłatą bodaj 5 Euro. Obok zamku jest też jeden z większych parków w Mediolanie, w sobotni poranek pełen ludzi uprawiających różne sporty (niekiedy posiłkując się stojącymi w parku rzeźbami...). |
Nawigacja:
../ powrót do menu głównegoNawigacja:
../ powrót do menu głównego
|
© Tomek Żółtak 2008-2010
|