Ta strona wykorzystuje pliki "cookies" (ciasteczek) do tworzenia statystyk odwiedzin. Strona nie zbiera informacji identyfikujących użytkowników.
Schellenberger Eishöhle 25.06.2026

Wycieczka, która mnie rozłożyła... (przez nadmiar ambicji). Miałem ochotę wybrać się do jaskini lodowej - w żadnej jeszcze nie byłem, a tu mieliśmy jeszcze jedyną udostępnianą do zwiedzania w Niemczech (przy czym przyznam, że nie wiem, czy są tam jeszcze jakieś inne :) ) - tylko że podejście do niej z doliny to było 7 km i 1100 m w górę (a potem z powrotem), a to nie rokowało dobrze na możliwość czerpania z takiej wycieczki przyjemności przez Gabrysię. Co prawda istnieje też wariant zajścia tam grzbietem od góry - 2,6 km, 132 m w górę i 342 m w dół (częściowo przez jaskinię, nominalnie nawet wycenioną na bycie ferratą B, choć w praktyce to po prostu strome schody, do zrobienia bez lonży), ale wymagał zainwestowania 32 Euro od osoby w kolejkę na Geierecka (1805 m). Ostatecznie wybraliśmy więc niebanalne rozwiązanie kompromisowe: Gabrysia z Martą udały się wariantem kolejkowo-grzbietowym, a ja z Adamem podchodziliśmy z dołu. Marek został się na chacie, bo po zejściu z Toter Manna bolało go kolano.

Odstawiliśmy dziewczyny do Grödig na pierwszą kolejkę o 8:30, a sami wróciliśmy do Niemiec i niezwłocznie rozpoczęliśmy podejście. Z ulotki, którą znaleźliśmy na chacie (z której dowiedzieliśmy się również, że powinniśmy mieć gotówkę na opłacenie wstępu - aktualnej informacji najlepiej szukać na stronie internetowej Schellenberger Eishöhle) było napisane, że podejście zajmuje 2,5-3,5 h, przy czym ta dolna granica wydawała mi się zdecydowanie nierealna... a jednak jak się zawziąłem, to udało mi się ten czas wykręcić (a Adam był nawet nieco szybszy). Niestety, odbyło się to kosztem lekceważenia sygnałów sprzeciwu dochodzących z moich, jeszcze nie całkiem zrehabilitowanych po przygodach z wyrostkiem, jelit, które po czterech dniach nieustannego znacznego wysiłku miały już cokolwiek dość i zdecydowanie nie były tego dnia w nastroju na sportowe wyczyny. Zwiedzając jaskinię już czułem się kiepsko, ekipa wręcz sugerowała, żebym wrócił grzbietem, ale zdecydowanie nie miałem ochoty na kolejne 350 m podejścia i stwierdziłem, że wrócę, skąd przyszedłem. Była to już jednak walka o to, żeby się to jak najszybciej skończyło. A po powrocie do chaty zaległem na kanapie i niespecjalnie z niej wstawałem przez dwa kolejne dni...

Dziewczyny bez problemu ogarnęły wariant po grzbiecie (bardzo podobało im się zejście przez jaskinię). Nie spiesząc się i trzaskając foty były niewiele szybsze od nas, a z powrotem to nawet zdążyliśmy zajechać pod dolną stację kolejki, parę minut zanim zjechały.

Sama jaskinia nie za duża, ale całkiem ciekawa. Niestety w ostatnich latach dramatycznie traci lód. Przewodnik był miły i sam spytał, czy nie chcielibyśmy, aby powtarzał swój komentarz również po angielsku, na co oczywiście skwapliwie przytaknęliśmy.

Podejście z dołu: 7 km + 1100 m w górę (18 GOT, 14,5 AV) w 2:30 h, średnio 7,2 GOT/h i 5,8 AV/h (i 440 hm/h). W dół analogicznie (7 GOT, 14,5 AV), średnio 2,8 GOT/h i 5,8 AV/h. Ogółem wejście i zejście 25 GOT, 25,5 AV, średnio 5 GOT/h i 5,1 AV/h. Cóż z tego, skoro przyprawiło mnie to o dwa i pół dnia wegetacji...

Nawigacja:

../ powrót do menu głównego
IMG_20260625_083359.jpg
zapewne Hoher Göll (2522 m) z kolejki na Geiereck
IMG_20260625_085029.jpg
panorama z Geierecka (1805 m) lub okolic
IMG_20260625_092135.jpg
Geiereck (1805 m) i górna stacja kolejki z okolic Salzburger Hochthron
IMG_20260625_092317.jpg
krzyż na Salzburger Hochthron (1853 m)
IMG_20260625_092334.jpg
widok na południe wzdłuż grzbietu Hochtornów: w centrum zapewne Berchtesgadener Hochthron (1972 m), w tle masyw Watzmanna (2713 m)
IMG_20260625_102127.jpg
Thomas-Eder Steig
IMG_20260625_112337.jpg
Schellenberger Forst,
IMG_20260625_152213437_HDR.jpg
nasze podejście (a właściwie jego większa część, bo jaskinia jest jeszcze kawałek nad chatą) - to musi być zdrowe!
IMG_20260625_143504795_HDR.jpg
jak widać turyści mieli skłonność do dociążania się drewnem...
20260625_093803.jpg
gdzieś tam górą idą dziewczyny
IMG_20260625_095740708_HDR.jpg
na szlaku ważna jest motywacja
20260625_103522.jpg
Kleines Geiereck (1468 m) i jego (wschodni) grzbiet
20260625_103538.jpg
południowa ściana Salzburger Hochthron (1852 m)
IMG_20260625_103641.jpg
w tle w centrum Hoher Göll (2522 m), po prawej Watzmann (2713 m), z okolic Toni-Lenz-Hütte
IMG_20260625_110342054_HDR.jpg
trawers na Schellenberger Forst powyżej Toni-Lenz-Hütte
IMG_20260625_110541294_HDR.jpg
Toni-Lenz-Hütte i Kleines Geiereck (1468 m)
IMG_20260625_111415230_HDR.jpg
żebrak (o jedzenie)
IMG_20260625_111534695_HDR.jpg
w oczekiwaniu (prawie godzinnym) na zwiedzanie
IMG_20260625_112549165.jpg
stamtąd przyszły dziewczyny
20260625_113019.jpg
Berchtesgadener Hochthron (1972 m) i Hochalpkopf (1886 m)

Nawigacja:

../ powrót do menu głównego
Poprawny CSS! Valid XHTML 1.1 Strict powered by PHP
© Tomek Żółtak 2008-2010
mój mail