|
Tylicz - na stoku
19.01.2026
Poszukując terenów do nauki jazdy na nartach dla Julki postanowiłem po kilkudziesięciu latach przerwy zajrzeć do Tylicza. Pogoda akurat wstrzeliła się w nasze ferie, chałupę udało się wynająć może 200 m od stoku z taśmą i krzesłem i generalnie wszystko ułożyło się pięknie. Początki nie były łatwe (w wysiłku dydaktycznym wzbiłem się na wyżyny analogii kulinarnych - posypywanie pizzy mozarelką, ketchup na czubach, a musztarda na tyłach itp.), ale tak po dwóch dniach Julka poczuła się trochę pewniej i niedługo poszliśmy jeździć już na duży stok. A nawet jakiś zjazd trasą oznaczoną jako czerwona udało nam się zaliczyć. W ciągu tygodnia doszliśmy do ćwiczenia skrętów na krawędziach, choć Julka oczywiście wciąż ma tendencję do dociążania pięt. Niemniej postęp udało się wykonać bardzo duży i generalnie sezon narciarski bardzo udany! :) |
Nawigacja:
../ powrót do menu głównegoNawigacja:
../ powrót do menu głównego
|
© Tomek Żółtak 2008-2010
|